POLUBIENIE PRZYTULISI

środa, 30 listopada 2011

Kolejny Miś ..

No i kolejny. Wpadłam. Totalnie zakochałam się w tych durnowatych misiach z koślawymi nóżkami.
Ten oto nie nadaje się dla maluszków. Ma guzikowe oczka. Za to dla starszych dzieci , dla dorosłych i jako dekoracja - rewelacyjny.
Cały wykonany z polaru i bawełny patchworkowej,
Tak więc .. oto .. misiowy miś :)








i jeszcze jedno zdjęcie z Alą.. niewyraźne ale dla pokazania rozmiaru wrzucam

wtorek, 29 listopada 2011

Źrebaczek

Prosty , milusi, troszkę pokraczny źrebaczek. Różowy tak jak cała seria koników.
Doskonale nadaje się do wciśnięcia dzidzi do łóżeczka ( Ali już się niewiele tam mieści)
Świetnie nadaje się również jako wystrój dziecięcego pokoiku. Jest przede wszystkim bezpieczny - nie posiada elementów typu guziki, koraliki i innych. Oczka i nosek zrobione są z supełka zawiązanej nici.

Tego różowego słodziaka pokazuje wam dziś tak na szybko ponieważ zabrałam się za troszkę większy projekt który mnie nieco pochłonął.



poniedziałek, 28 listopada 2011

Proszę Państwa oto Miś... Miś przytuliś

Proszę Państwa oto Miś.
Miś jest bardzo grzeczny dziś.
Chętnie Państwu łapkę poda.
Nie chce podać? A to szkoda...



Nie lubiłam misiów. Nie chciałam ich robić. Uważałam, że świat maskotek składa się z 99% misiów , że nie można w tej dziedzinie zaproponować czegoś, co nie było by już gdzieś .. - więc po co mam się w temat pchać? I tak się zarzekałam, tak się upierałam. Aż tu nagle ... MIŚ. Miś zaszokował mnie bo okazało się że i tu zostało miejsce na moją twórczość. Na zrobienie czegoś troszkę innego. ( Ale na tildy w moim wykonaniu to nie liczcie ;) ) Najważniejsze to nie zagapiać się na te wszystkie misie, które można znaleźć w necie.

Zależało mi nad takim troszkę "oldskulowym" egzemplarzu dlatego też wybrałam połączenie kolorów brązu i szaroniebieskiego.
Miałam wam go jeszcze nie pokazywać bo przecież czeka w kolejce całe stado " różowych ogierów" ale myślę że jest to dobry przerywnik :)
Miś powędrował już do małej Ewy bo to najlepsza funfela Ali :) ( no i niezwykle pasuje do Ewy łóżeczka  :) )







sobota, 26 listopada 2011

Był sobie słoń, wielki jak słoń..

Tak jak mówiłam. Słonik powraca jako że jest niezwykle wdzięcznym tematem.
Doskonale nadaję się na przytulankę dla tych najmłodszych. Wstążeczki, sznureczki które posiada spełniają rolę tych " interesujących" motywów dla malucha. Poza tym świetnie nadaje się jako element dekoracyjny lub/i poduszkę pod głowę :)

Przedstawiam zatem kolejnego słonia





czwartek, 24 listopada 2011

patataj

Patataje mają to do siebie że są uwielbiane przez małe dziewczynki a to z kolei zmusza mnie do wytężania głowy nad produkcją coraz to nowych patatajów.
To kolejny ( i nie ostatni ) jaki powstał w mojej głowie a potem moje ręce dokończyły dzieła. Niby prosty ale ma w sobie mnóstwo słodyczy do czego przyczynił się kolor różowy.  Nie chcę aby koniki były podobne więc nie tworze żadnych szablonów. Każdy ma być inny .. indywidualny


Mam nadzieję że nie jesteście jeszcze znudzeni.  ( Zemdli was - tak jak mnie -  dopiero przy kolejnych ;) )






środa, 23 listopada 2011

chał chał

Wczoraj nie miałam czasu ani ochoty nic publikować. Dziś też nie mam. Mam za to katar i złe samopoczucie
( Ala zasmarkana razem ze mną )a mimo to wrzucę tu coś.
Piesek - kolejny odgrzewany kotlet - nie wiem kiedy nadgonię z tymi postami.
Ostatnio zabrałam się również za zrobienie literek ale idzie mi to jak krew z nosa.. Powiem tak - nic mi się nie chcę. Czy to objawy jesieni? A może przeziębienie ... nie wiem.

Wrzucam wam pieska.













poniedziałek, 21 listopada 2011

Wielbłąd dwugarbny

Milusi i mięciusi. Posiada elementy kontrastowe, specjalnie aby skusić malucha do złapania za ucho, ogon albo strzępki grzywy. Posiada on również niezwykle ważną  funkcję jak na przytulisia - daję się przytulać.


Obejrzyjcie sobie zatem na spokojnie zdjęcia :)





piątek, 18 listopada 2011

Z serii : Kotkowo 3

Kolejny powrót do kotków. Nie pytajcie dlaczego.. już chyba kiedyś pisałam.
Tym razem przedstawiam dwa miłe przytulanki z grupy poduszkowców... czyli te z moich zwierzaków, które niepostrzeżenie wślizną się pod policzek by przenieść nas w krainę snu.