POLUBIENIE PRZYTULISI

niedziela, 25 listopada 2012

czerwony kot na specjalne zamówienie

Kotek powstał na specjalne zamówienie. Miał być czerwony, z otwartymi oczkami i koniecznie z wąsami.
Jeszcze nie wiem czy zostanie zaakceptowany , na razie pokazuje go wam: ) . Ma być prezentem gwiazdkowym więc mam nadzieję że mała dziewczynka która stanie się jego właścicielką nie ujrzy go przed 24 grudniem.
Kotek przypadł do gustu już mojej Ali więc ukryłam go przed nią. ( Mała kociara, ma swoich już kilka i wiecznie jej mało - uwielbia koty! )
Do zrobienia kotka wykorzystałam ostatni kawałek mojego ulubionego polaru  Biruny  - jest cudny w dotyku.

Nie wiem co jest w tych kotach ale są tak wdzięcznym tematem , zawsze wychodzą takie " kocie " - nie wiem jak wam to wytłumaczyć dokładnie o co mi chodzi . Najlepiej zobaczcie sami.













sobota, 17 listopada 2012

miał być konik a jest morska żyrafa

W planach miałam zrobienie karuzelki z konikami.  Powstala ale czy są to koniki ? Oj już sama nie wiem , natomiast karuzela spełnia pozostałe założenia które sobie postawiłam. Miała się ona składać z 5 zabawek ( tu miały być właśnie koniki ) Ważne było to żeby  te zabawki łatwo zdjąć i założyć  z powrotem. Miały być 100% bezpieczne i zawierać różne elementy : tasiemki, włóczkę, bawełniane kawałki coby przyszły maluszek mógł poznawać różne materiały , struktury.
Nie wiem jak wasze, ale moje dziecko było bardzo brudzące więc dodatkowo chciałam żeby konika można było wrzucić do pralki bez stresu że coś się popsuje.
W przypadku tej karuzeli postanowiłam również nie sugerować kolorem docelowego odbiorce :) Stworzony został taki unisex :) i dla chłopczyka i dla dziewczynki

Oto karuzela konikowa czy jak kto woli z morskimi żyrafami















piątek, 9 listopada 2012

Zastępczy koci brelok

Zrobiony dla siostry koci breloczek uszkodził się i musiałam na zastępstwo dać jej inny.

Miał być mięciutki jak poprzedni i mieć kieszonkę na klucze.
Kolory wybrałam babskie.
Troszkę też chciałam odejść od zamkniętych oczek więc zrobiłam mu guzikowe.
Dwa wolne guziki które pałętały się od roku okazały się perfekcyjne :)
Z mojego pudełka ze skrawkami wygrzebałam resztki różnych materiałów i znów.... wielka improwizacja!
A oto jej efekt : koci brelok w różu










piątek, 2 listopada 2012

lelonek

Tydzień temu naszła mnie ochota na rogate bydle :) Czy to jelonek czy renifer - wszystko mi jedno. Jak zwał tak zwał.
Zaczęłam od uszycia rogów a potem samo jakoś dalej poszło.
Łepek, brzuszek, ogonek. Ogonek koniecznie musiał być !
Nogi zrobiłam takie same jak w lilowym koniku.
Nie miałam kiedy zrobić zdjęć dlatego dopiero dziś wam go pokazuje.
Ala to już standardowy punkt sesji zdjęciowych , nie żebym zmuszała do niej dziecko to raczej ona zmusza mnie do zrobienia jej zdjęć !

Przedstawiam wam lelonka