POLUBIENIE PRZYTULISI

sobota, 22 grudnia 2012

żółwik


Kiedyś ktoś prosił o żółwika, brak czasu spowodował że niestety odmówiłam. 
Pomysł jednak został podchwycony i dojrzewał przez czas jakiś.. aż do teraz :) Chwila wolnego i postanowiłam go zrealizować a ponieważ żółwik pasuje mi idealnie jako maskotkę dla małego chłopca wybrałam kolory zielone i niebieskie.
 Nie powiem , nie było lekko. Nawet tam sobie coś brzydkiego rzuciłam pod nosem wszywając nóżki i głowę do środka tej małej skorupki ale ostatecznie po przebytej męczarni jakoś się udało ( więcej już takiego nie zrobię i nie ma mowy nie proście mnie nawet!  ) Tak więc jedyny i niepowtarzalny egzemplarz żółwika przed wami :)

















poniedziałek, 10 grudnia 2012

Śpij koteczku śpij

Tym razem mamy tu koteczka dla maluszka. Tak , dla chłopca.
Wybrałam jasny niebieski kolor polarku. Kotek jest bardzo prosty,
Może on służyć jako dekoracja pokoiku albo jako przytulanka :)
Zrobiłam go już jakiś czas temu ale nie po drodze było posta napisać. ( dopadło mnie jakieś choróbsko i trzeba było czas spędzić w łóżku )
Zatem nieco spóźniony kocurek niemowlęcy













niedziela, 9 grudnia 2012

Pierwsza próba farb do tkanin

 Dziś będzie znów z innej beczki a wszystkiemu winne są: Mikołajki.
Trzeba wymyślić coś ciekawego.  Mam taki problem, że nie lubię iść na łatwiznę. Prezent ze sklepu odpada.
Tym razem miałam niezły problem. Mikołajki były w pracy a ja wylosowałam .. kolegę o którym niewiele wiem. Dostałam życzliwą podpowiedz - "fotografia".
Prezent miał zamknąć się w kwocie 35 zł więc moim pomysłem była koszulka zdobiona odręcznym rysunkiem. W tym celu zakupiłam sobie farbki do tkanin Decorfin
Wybrałam dwa kolor wypełniające - turkus i pomarańcz -oraz czarną farbkę do krawędzi. Zanim kupiłam farby sporo czasu spędziłam nad wyszukaniem odpowiednich. Przeczytałam wiele opinii w internecie i te farby, które wybrałam są warte swojej ceny. Kolor jest wyrazisty i  trzyma się świetnie po praniu. Łatwo się nimi maluje, rozpuszczają się w wodzie. Schną około dwóch godzin i utrwala się je żelazkiem od lewej strony.
Ostatecznie na mikołajki się rozchorowałam i nie wiem czy koszulka się podobała czy nie.
A wam jak się podoba? I czy lubicie dostawać takie ręcznie robione prezenty ?











niedziela, 2 grudnia 2012

coś z innej beczki - kosmetyczka

Pisałam już  kiedyś, że mam 3 siostry? Nie? Więc tak, mam trzy rodzone siostry i od kiedy zaczęłam szyć postanowiłam iż moje prezenty będą hand-made.
Wcześniej Gosia otrzymała dzianinowy komplecik a teraz przyszła kolej na Magdę.
Tak na prawdę to nie do końca wiedziałam co zrobić ale sama mi podpowiedziała, że mogą być kosmetyki.  Jak kosmetyki to i musi być kosmetyczka :)
Ponieważ Magda jest najmłodszą z nas  czterech postanowiłam wybrać żywe kolory. Kosmetyczka miała być troszkę taka młodzieżowa.
Nie ukrywam - nie zrobiłam jakiejś mega skomplikowanej ponieważ to moja pierwsza kosmetyczka Rzekłabym wręcz, że jest bardzo prosta.
Szyjąc ją,wsparłam się na kilku poradach znalezionych w necie odnośnie wszywania suwaka ale projekt kosmetyczki w całości wykonałam sama.

Tym samym powstała taka oto kosmetyczka :)